Bolesław Rok, Społeczne uwarunkowania polskiego kapitalizmu
dr Bolesław Rok W Polsce termin "kapitalizm" nie jest zbyt chętnie używany w publicznych dyskusjach. To wstydliwe słowo znika powoli z naszego słownika, zanim na dobre w nim zagościło. Mówi się raczej o gospodarce rynkowej, prywatnorynkowej, a nawet wolnorynkowej - choć przecież wiadomo, że wolny rynek jest tylko teoretyczną koncepcją, a rzeczywisty rynek jest zawsze mniej lub bardziej regulowany - potocznie zaś mówi się o biznesie, o przedsiębiorczości. Oficjalnie określa się nasz ustrój gospodarczy jako "społeczna gospodarka rynkowa" i takie określenie znalazło się też w Konstytucji RP: "społeczna gospodarka oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej" (art.20).
Zatem z jednej strony powinniśmy mieć wolność gospodarczą i własność prywatną, a z drugiej - solidarność, dialog i współpracę. Dopiero te dwa wymiary łącznie miałyby stanowić podstawę rozwoju gospodarczego i społecznego. W rzeczywistości przedsiębiorcy - jak również przedstawiciele kadry kierowniczej w korporacjach - narzekają na coraz trudniejsze do pokonania ograniczenia tej wolności, a pozostała część Polaków czuje się odrzucona, czy może raczej porzucona, nie uczestnicząca w dialogu, nie zaproszona do współpracy.
W pierwszych latach po "pokojowej rewolucji", gdy został uwolniony w społeczeństwie olbrzymi ładunek przedsiębiorczości, wydawało się oczywiste, że wzrost gospodarczy z natury rzeczy służy ludziom, poprawie jakości ich życia. Odzyskana wolność miała także swój wymiar gospodarczy i początkowo przynosiła wymierne korzyści wszystkim, zarówno pracodawcom jak i pracownikom. Szybko jednak się okazało, że w efekcie restrukturyzacji i prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw zaczęła rosnąć liczba bezrobotnych, że coraz więcej było tych, którzy znaleźli się na marginesie procesu zmian. Także duże grupy pracowników, które traciły przywileje socjalne, rozbudowane uprzednio w gospodarce socjalistycznej, zaczęły manifestować swoje niezadowolenie. Rozczarowanie i frustracja prowadziły do systematycznego pogarszania się nastrojów społecznych. [więcej...]